> Strona główna / Artykuły / W pierścieniu ognia
2013-12-28 23:50:39
W pierścieniu ognia
W zeszłym roku, po 36-letniej drzemce zbudził się jeden z kamczackich wulkanów – Tołbaczik, wznoszący się ponad 3000 m n.p.m i należący do Kluczewskiej Grupy Wulkanicznej.

Nowożeńcy na dachu bazy "łunachodczyków", w tle Ostry Tołbaczik

Klip prezentujący okolice wulkanu podczas największej aktywności
 
Poprzednio wulkan był aktywny w latach 1975-76. Była to największa na Kamczatce erupcja pod względem masy wyrzuconego materiału bazaltowego i jedna z najlepiej zbadanych przez naukowców w skali świata. W efekcie serii wybuchów powstał krajobraz, w którym wyróżniały się żużlowe stożki, zastygłe potoki lawy i zasypany popiołem „martwy las”.
 
Ciekawostką jest, że w takich warunkach testowano „łunachod”, czyli łazik zaprojektowany do poruszania się po powierzchni Księżyca. Powstała wówczas baza (drewniane baraki), z której do czasu ostatniej eksplozji korzystali turyści. Pod koniec listopada 2012 roku wulkan wyrzucił z siebie niewielkie ilości gazów i popiołów, a z dwóch szczelin wystąpiła lawa. Atrakcją stały się trekingi wzdłuż potoków lawy. Ostrzeżenia i zakazy eksploracji terenów o wzmożonej aktywności stały się jedynie zachętą dla poszukiwaczy przygód.
 
 
 
© Szerokie Tory 2013 | All Rights Reserved
Designed & Developed insidedreams