Jekaterynburg: Europa | Azja

Szerokie Tory

Miejsca. Spotkania. Emocje.

     
Pomnik „Czarny Tulipan" w Jekaterynburgu

Jekaterynburg to szczególna stacja na trasie Kolei Transsyberyjskiej, bo właśnie tam podróżni przekraczają symboliczną granicę Europy i Azji. Miasto znane jest przede wszystkim z cerkwi Na Krwi, upamiętniającej tragiczne wydarzenia z 1918 r., oraz dzielnicy Uralmasz, kojarzonej z wielkimi zakładami przemysłowymi i mafią. Ale nie tylko dlatego warto się tam zatrzymać.

Jekaterynburg położony jest nieco ponad 1800 km (ok. 25 godz. jazdy pociągiem) na wschód od Moskwy. Miasto założono w czasach Piotra I i nazwano na cześć jego żony, Katarzyny. Pierwotnie był to ośrodek przetwórstwa metali oraz kamieni szlachetnych, z których słynie uralska okolica.

W czasach radzieckich nazwę przemianowano na Swierdłowsk (na cześć jednego ze współpracowników Lenina), a obwód, którego jest stolicą, do dzisiaj nazywa się swierdłowski. Wcześniej, w 1918 r. zamordowano tu ostatnich przedstawicieli dynastii Romanowów – ofiary upamiętnia wybudowana w latach 2000-03 na miejscu zbrodni cerkiew Na Krwi.

Odwiedzający Jekaterynburg często trafiają do dzielnicy Uralmasz, wybudowanej w latach '30 XX w. wraz z olbrzymim kompleksem zakładów przemysłowych o tej samej nazwie. Wrażenie robi oryginalny układ urbanistyczny osiedli ulokowanych wokół centralnej strefy industrialnej - choć wiele pierwotnych założeń zaginęło we współczesnej tkance miejskiej. Dzielnica była także matecznikiem słynnej rosyjskiej grupy mafijnej nazywającej również Uralmasz (więcej u Jacka Hugo-Badera w książce W rajskiej dolinie wśród zielska).

Fajnie jest w Jekaterynburgu pospacerować bulwarami i parkami ciągnącymi się wzdłuż spietrzonej rzeczki Iseć i popatrzeć na monumentalne budynki, które zachowały się z czasów stalinowskich. Dobrze też zobaczyć niezwykle oryginalny - szczególnie jak na warunki rosyjskie - pomnik  „Czarny Tulipan", poświęcony żołnierzom walczącym w Afganistanie. No a najnowsza atrakcja miasta to drapacz chmur Wysockij z punktem widokowym na wysokości 186 m.

Do Jekaterynburga można dolecieć z Berlina za 1215 zł w dwie strony (liniami Air Berlin oraz S7, z przesiadką na moskiewskim lotnisku Domodiedowo). A na dojazd koleją ze Lwowa przez Moskwę trzeba by poświęć niecałe trzy doby i wydać ok. 350 zł (w wagonie płackartnym, w jedną stronę).

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję