Siniegorie - miasto widmo na Kołymie

Siniegorie - miasto widmo na Kołymie

Kolej Transsyberyjska

Kolej Transsyberyjska

Zaplanuj swój wyjazd!

Irkuck. Pocztówka z Syberii

Irkuck. Pocztówka z Syberii

Reportaż z syberyjskiego miasta

Bajkalskie TOP 10

Bajkalskie TOP 10

Subiektywny wybór atrakcji

Droga życia

Droga życia

Bajkalsko-amurska magistrala

Siniegorie - miasto widmo na Kołymie


Jeden z wielu niezamieszkanych bloków w Siniegorie

Siniegorie to jedna z miejscowości, które odwiedzamy podczas podróży Trasą Kołymską przez bezludne tereny rosyjskiego Północnego Wschodu. Miejscowość jest przedziwna. Trudno nawet określić, czy to miasteczko, osada, osiedle czy może jeszcze coś innego. Rzecz w tym, że Siniegorie upadło i zaczęło się rozwalać, zanim jeszcze ukończono jego budowę.

Ale po kolei. W 1971 r. rozpoczęto budowę przyszłego miasta. Lokalizacja i przeznaczenie były związane z powstającą po sąsiedzku wielką inwestycją energetyczną - Kołymską Elektrownią Wodną. Siniegorie miało liczyć 10 tysięcy mieszkańców. Pierwsi z nich zostali zatrudnieni przy budowie elektrowni, a później - zajmowaliby się jej obsługą oraz pracowali w sąsiednich zakładach, które opierałyby się na wytwarzanej tam energii.

Budowa priorytetowej inwestycji i sąsiadującego z nią miasteczka szła pełną parą. Mimo że rzecz działa się dosłownie na końcu świata, bloki stawały jeden po drugim, kolejne ulice były wypełniane zabudową, a budynki - lokatorami. W 1978 r. w Siniegorie mieszkało już ponad 8 tysięcy ludzi, a miejscowość wciąż rosła. Z biegiem czasu wzniesiono przedszkole, szkołę, szpital, sanatorium, dom kultury, kompleks sportowy z basenem, a po sąsiedzku z miejscowością uruchomiono lotnisko.

Z nastaniem lat 90. inwestycyjny bum w Siniegorie wyhamował, a potem zaczął następować proces degeneracji miejscowości. Budowa zakładów przemysłowych i dokańczanie miasteczka zostały wstrzymane, zabrakło pracy i ludzie zaczęli wyjeżdżać. Teraz mieszka tam około 2 tysięcy osób. Dwie trzecie budynków to bloki porzucone albo pustostany, w których nikt jeszcze nie zdążył zamieszkać.

Garstka ludzi pracuje przy obsłudze elektrowni, a kolejna garstka ich obsługuje - zapewniając transport, zaopatrzenie itp. Działa jeszcze sanatorium, z którego korzystamy i my, bo można tam po prostu załatwić nocleg.

Słupy ogłoszeniowe oblepione są ogłoszeniami o sprzedaży mieszkań. Umeblowane, 3-pokojowe lokum można kupić już za 250 tys. rubli. Pracując na kontrakcie w rozrzuconych po regionie kopalniach i przy inwestycjach budowlanych można liczyć na wypłatę rzędu 150 tysięcy rub, zatem w dwa miesiące można zarobić na mieszkanie. To chyba najkorzystniejszy na świecie stosunek zarobków do cen mieszkań. Tylko jakoś tak się składa, że niewiele osób chce zamieszkać w położonym na końcu świata i rozwalającym się Siniegorie.

Siniegorie odwiedzamy podczas wyprawy Magadan - Kołyma - Jakuck.


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu mechanizmu cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję