Kamczatka w zimowej odsłonie

Kamczatka w zimowej odsłonie

Kamczatka w zimowej odsłonie

Kamczatka w zimowej odsłonie

W Polsce śnieg i mróz pojawia się na dłużej już tylko wysoko w górach. Nic więc dziwnego, że tęsknimy za prawdziwą białą zimą. Są na szczęście miejsca na ziemi, gdzie tego problemu nie ma. Jednym z nich jest Kamczatka, która w zimowej bieli wygląda bajecznie! Jeśli nie straszne Ci mrozy, zaspy śniegu i przygoda z dala od cywilizacji, to pomyśl o zimowych feriach na Kamczatce!

Dlaczego warto wybrać się na Kamczatkę zimą? Co fajnego i niezwykłego można tam przeżyć? I czym kamczacka zima wygrywa z latem? 




Zima przychodzi z gór


Zapowiedzią zimy są pobielone szczyty wulkanów, na których pierwszy śnieg pojawia się już w sierpniu. Następnie granica mroźnej bieli powoli obniża się, by zejść do poziomu morza w listopadzie. Wtedy można mówić, że na Kamczatce zaczęła się zima, która na kilka długich miesięcy otula półwysep białym płaszczem. 

I tak w zimowej scenerii mieszkańcy Kamczatki przeżyją aż 5 miesięcy. Przez ten czas wielokrotnie przyjdzie odwilż, przejdą liczne zamiecie śnieżne, ale nie zabraknie też mroźnych i słonecznych chwil. Tym zima zdecydowanie różni się od lata - jest dużo więcej słońca i pogodnych dni. 

Wiosna przychodzi w kwietniu, ale w górach warunki zimowe utrzymują się aż do lata. Są miejsca, gdzie nawet w lipcu można utknąć samochodem w zaspie, albo w błocie pośniegowym. Bywa, że śnieg nawet nie zdąża stopnieć przed nadejściem kolejnej zimy. 

 

Narty, skitury i heliski na Kamczatce


W górach miejscami spada nawet kilkanaście metrów śniegu! W samym Pietropawłowsku przez jedną noc potrafi pojawić się nawet dwa metry białego puchu. Nic dziwnego, że Kamczatka to raj dla narciarzy. Zwłaszcza dla osób uwielbiających szusowanie poza trasami. Skitury, heliski, freeride - Kamczatka to idealne miejsce dla tego typu aktywności. Bardzo duże opady śniegu przez całą zimę dają gwarancję idealnych warunków.

Najdroższą i najwygodniejszą formą narciarstwa jest oczywiście heliski. Z pomocą śmigłowca można szybko dostać się na szczyty wulkanów i bez cienia zmęczenia szusować po nietkniętym kamczackim puchu. Jazda w takich warunkach bardziej przypomina płynięcie w bieli niż klasyczną jazdę na nartach. Trzeba uważać, by ze szczęścia nie nasikać sobie do butów ;). 

Podobnych wrażeń można doznać podczas wycieczek na skiturach. W tym przypadku, na nartach będących połączeniem biegówek i zjazdówek, o własnych siłach trzeba dotrzeć na szczyt. Daje to jeszcze więcej satysfakcji i poczucia wolności - idziemy tam gdzie chcemy, by następnie pozostawić swój ślad na zboczu góry. O tłumy nie musimy się martwić, jesteśmy całkiem sami i każdy znajdzie mnóstwo nietkniętego śniegu tylko dla siebie. To ideał dla osób nie lubiących ograniczeń w formie ubitych stoków i tłumów innych narciarzy. 

Mniej ekstremalni narciarze także znajdą tu coś dla siebie. W Pietropawłowsku Kamczackim są trasy biegowe dla miłośników narciarstwa biegowego. Można też skorzystać z kilku wyciągów narciarskich - na uwagę zasługuje kompleks w samym centrum stolicy półwyspu, gdzie poszaleć można na naprawdę stromych stokach z widokiem na Pacyfik. Bardzo popularne są także trasy zjazdowe na Górze Mroźnej niedaleko Jelizowa. 


Ciepło - zimno, czyli wulkanizm zimową porą



Po dniu spędzonym na nartach przyjemnie zregenerować się w gorących źródłach. Tych na Kamczatce nie brakuje! Wiele obiektów noclegowych, zwłaszcza tych w Paratunce, posiada baseny z gorącą termalną wodą. Korzystanie w nich w mroźne wieczory pod gwiazdami to idealny sposób na zapomnienie o codzienności i pełen relaks. A czyż nie tego potrzebujemy podczas wyjazdów najbardziej  - oderwania się na chwilę od swoich problemów i natłoku spraw? 

Wielką frajdę sprawia również korzystanie z bani, czyli rosyjskiej sauny, z obowiązkowym nacieraniem się śniegiem między sesjami. Korzystanie z dobrodziejstw bani jest cudowne w każdej części Rosji, ale wskakiwać rozgrzanym w zaspy śnieżne na stoku aktywnego wulkanu można tylko tutaj!  


Kamczatka - nie tylko trekking 


Wyprawy na Kamczatkę kojarzą się przede wszystkim z trekkingami i zdobywaniem szczytów wulkanów. Ale to nie wszystko. Ten niezwykły półwysep ma dużo więcej do zaoferowania, zwłaszcza zimą. 

Żeby dotknąć aktywnego wulkanizmu, wcale nie trzeba wspinać się na szczyty wulkanów. U podnóży Mutnowskiej Sopki znajduje się pole fumaroli, które pozwala poczuć wulkanizm wszystkimi zmysłami. Bulgoczące błota, gorące powietrze z sykiem wydobywające się na powierzchnię, opary siarki unoszące się w powietrzu - to wszystko można poczuć podczas krótkiego spaceru w pięknych zimowych warunkach. Nie jest to jednak niedzielny spacerek po parku! By tu w ogóle dotrzeć, trzeba najpierw dojechać specjalnym autem terenowym lub skuterem śnieżnym, pokonując Przełęcz Wilczyńską i połacie nietkniętego przez człowieka śniegu. 

Wycieczki skuterami śnieżnymi to idealny sposób, by poznać Kamczatkę zimą. Te sprytne urządzenia radzą sobie świetnie nawet w bardzo głębokim świeżym puchu. Jeśli nie potrafisz sam prowadzić, nic strasznego - miejscowi przewodnicy zabiorą Cię na wycieczkę w specjalnie przygotowanych saniach doczepianych do skutera. W ten sposób warto wybrać się chociażby na Przełęcz Awaczyńską, z której roztacza się piękna panorama na Zatoką Awaczyńską, Pietropawłowsk Kamczacki, Pacyfik i aż siedem szczytów aktywnych wulkanów. 


Lato czy zima? 


Jeśli nie znosisz komarów i meszek, a opady deszczu nie wprawiają Cię w dobry nastrój, to zdecydowanie powinieneś wybrać sezon zimowy na odwiedzenie Kamczatki. Latem owadów, zwłaszcza komarów jest tu naprawdę zatrzęsienie! Pojedyńcze sztuki dolatują nawet na szczyty wulkanów! Nie ma od nich odpoczynku… zimą omija Cię ten problem! W powietrzu nie brzęczy ani jeden komar, do oczu nie pcha się ani jedna muszka!

Także zimą są dużo większe szanse na dobrą pogodę, dzięki czemu masz możliwość dostrzec piękno tego półwyspu w pełnej krasie. Z Przełęczy Awaczyńskiej można zobaczyć aż 7 aktywnych wulkanów, ale tylko w słoneczny dzień. Latem z powodu dużego zachmurzenia i częstych opadów jest to praktycznie niemożliwe. 

Zimą dużo łatwiej dotrzeć w niektóre miejsca. Śnieg zasypuje podmokłe tereny, wyrównuje drogi, otwierają się nowe możliwości. Za pomocą skuterów śnieżnych lub specjalnych aut terenowych, można pokonywać bardzo duże odległości w świeżym kamczackim śniegu. Dzięki temu dotarcie choćby w okolice wulkanów Goriełyj i Mutnowka jest dużo szybsze i przyjemniejsze, niż latem po dziurawej drodze i w błocie do kolan.



Który miesiąc jest najlepszy na zimową wizytę na Kamczatce? Jeśli chcesz poszaleć na nartach poza stokiem, myślisz o skiturach lub heliski, to kwiecień, ewentualnie początek maja będzie idealny. Dzień jest wtedy długi, co daje możliwość maksymalnego wykorzystania czasu na białe szaleństwo. Wtedy też panują najlepsze warunki śniegowe. Jeśli wybierasz się turystycznie, możesz rozważyć luty albo marzec. W grudniu i styczniu dzień jest bardzo krótki, co zdecydowanie skraca możliwości odbywania dłuższych wycieczek na skuterach w góry.  

Jeśli jednak głównym celem Twojej wyprawy na Kamczatkę ma być zdobywanie szczytów aktywnych wulkanów, to wybierz lato. Zimą tylko wprawni alpiniści i skialpiniści mogą podjąć się takich prób. Nam pozostaje walka z błotem i komarami w sezonie letnim.


Kamczatka to miejsce które trzeba odwiedzić! Aktywny wulkanizm, niezwykłe widoki, dzika przyroda i wspaniali ludzie, to powody dla których warto tu być. Zanim jednak kupisz bilet na ten “koniec świata” zastanów się, po co chcesz się tu wybrać, a dopiero potem wybierz porę roku.



Masz pytania, potrzebujesz podpowiedzi co do pory wyjazdu albo trasy zwiedzania - zadzwoń albo napisz do nas.


Sprawdź też nasze propozycje wyjazdów:

;